WHO zalicza przetworzone mięso do czynników rakotwórczych. 50 gramów dziennie podnosi ryzyko raka jelita o 18 procent

Światowa Organizacja Zdrowia zakwalifikowała przetworzone mięso do czynników o udowodnionym działaniu rakotwórczym, a codzienne spożywanie zaledwie 50 gramów takich produktów podnosi ryzyko rozwoju raka jelita grubego o 18 procent. W praktyce 50 gramów to jedna duża parówka albo dwa plastry boczku.

Do przetworzonego mięsa zalicza się produkty poddane obróbce poprawiającej smak lub wydłużającej termin przydatności: parówki i serdelki, boczek i bekon, kiełbasy i kabanosy, wędliny ze sklepowych półek takie jak salami i szynka konserwowa, a także konserwy i pasztety.

Skąd bierze się zagrożenie

Problemem nie jest samo mięso, lecz procesy jego przemysłowej obróbki. Konserwowanie, wędzenie oraz dodawanie azotanów i azotynów, oznaczanych na etykietach symbolami E249–E252, mają poprawić różowy kolor wyrobów i chronić je przed rozwojem bakterii.

W kwaśnym środowisku żołądka te dodatki wchodzą w reakcję z aminokwasami dostarczanymi w białku. Powstają wtedy nitrozoaminy, związki zdolne uszkadzać DNA komórek, co z czasem może sprzyjać mutacjom nowotworowym.

Objawy, których nie należy lekceważyć

Rak jelita grubego rozwija się długo, często bez wyraźnych dolegliwości bólowych. Lekarza gastroenterologa lub lekarza pierwszego kontaktu warto odwiedzić, gdy powtarzają się: naprzemienne biegunki i zaparcia bez przyczyny infekcyjnej, przewlekłe wzdęcia i uczucie pełności w podbrzuszu, obecność krwi w kale — jasnoczerwonej albo zmieniającej stolec w ciemną, smolistą masę, niewyjaśniony spadek masy ciała oraz przewlekłe zmęczenie wynikające z anemii i utajonej utraty krwi, a także uczucie niepełnego wypróżnienia.

Jak ograniczać ryzyko

Specjaliści nie nakazują wyrzucania wszystkiego z lodówki, lecz radzą stopniowo ograniczać przetworzone mięso i lepiej bilansować posiłki. Sięgając po wędlinę albo parówkę, warto połączyć ją z witaminą C i polifenolami — garścią natki pietruszki, świeżą papryką, pomidorem lub owocem cytrusowym do śniadania. Te przeciwutleniacze częściowo hamują syntezę nitrozoamin już w żołądku.

Drugim elementem jest błonnik. Dieta bogata w produkty roślinne przyspiesza pasaż treści pokarmowej, dzięki czemu szkodliwe związki krócej mają kontakt z błoną śluzową jelit. Przemysłową szynkę można zastąpić pieczonym w domu schabem albo piersią indyka z ziołami, smażony boczek — wędzonym tofu, a sklepowe pasztety — hummusem z ciecierzycy lub domowym pasztetem z soczewicy. Zamiast kabanosów na przekąskę nadaje się garść orzechów włoskich, migdałów lub pestek dyni.

Comments

Loading...