Gładkie, lśniące włosy na kilka miesięcy to obietnica, która kusi wiele kobiet, zwłaszcza gdy włosy z wiekiem stają się bardziej puszące i nieposłuszne. Francuskie urzędy zdrowia ostrzegają jednak przed jednym ze składników takich zabiegów. Chodzi o kwas glioksalowy, po którym u kilku osób doszło do ostrej niewydolności nerek. Wyjaśniamy, co wiadomo, a czego jeszcze nie.
Cztery zgłoszenia, potem kolejne
16 października 2024 roku francuska agencja ANSES poinformowała, że od początku roku otrzymała cztery zgłoszenia ostrej niewydolności nerek po tak zwanym prostowaniu brazylijskim z kwasem glioksalowym. Wszystkie poszkodowane osoby wyzdrowiały po leczeniu. Ostrzeżenie wydano razem z francuskim urzędem ochrony konsumentów (DGCCRF) i Generalną Dyrekcją Zdrowia (DGS).
Według branżowego portalu Wiadomości Kosmetyczne od października 2024 roku we Francji zgłoszono 15 kolejnych przypadków. Pierwszy opisany dotyczył kobiety, która w ciągu trzech lat trzykrotnie trafiła z ostrą niewydolnością nerek, za każdym razem kilka godzin po prostowaniu włosów. Podobne przypadki odnotowano także w Izraelu, Szwajcarii, Tunezji i Algierii.
Jakie objawy
Według ANSES objawy pojawiają się kilka godzin po zabiegu:
- ból brzucha albo w okolicy lędźwi,
- nudności,
- wymioty.
Portal Wiadomości Kosmetyczne wymienia też pieczenie i owrzodzenia skóry głowy, zmęczenie, bóle głowy, wzmożone pragnienie i podwyższony poziom kreatyniny we krwi. Jeśli po zabiegu pojawią się takie dolegliwości, ANSES radzi szybko zgłosić się do lekarza i powiedzieć, że używało się preparatu do prostowania włosów.
Dlaczego ten składnik szkodzi
Kwas glioksalowy zastąpił w takich zabiegach formaldehyd, który według portalu Wiadomości Kosmetyczne zakazano w UE w 2019 roku ze względu na działanie rakotwórcze. Dane wskazują, że kwas glioksalowy może przenikać przez skórę głowy i przekształcać się w organizmie w szczawian wapnia. U części pacjentek w nerkach znaleziono kryształy szczawianu wapnia. W styczniu 2025 roku ANSES uznała związek między tą substancją a ostrą niewydolnością nerek za wysoce prawdopodobny.
Czy jest zakazany? Nie
To trzeba powiedzieć jasno: w Unii Europejskiej kwas glioksalowy nie jest dziś zakazany ani objęty limitem stężenia. Nie ma go w wykazie substancji zakazanych i ograniczonych w unijnym rozporządzeniu kosmetycznym. W marcu 2025 roku ANSES przedstawiła swoje wyniki Komisji Europejskiej, a ta ogłosiła zbieranie danych naukowych. Ocena może skończyć się ograniczeniami albo zakazem, ale decyzji jeszcze nie ma. Francuskie urzędy już teraz odradzają takie produkty, dopóki ocena trwa.
Jak to wyszło na jaw
Według portalu Wiadomości Kosmetyczne pierwsze zgłoszenie trafiło do ANSES w styczniu 2024 roku od lekarza nefrologa. W sierpniu 2024 roku przyszły kolejne, dotyczące kobiet. Po analizie pierwszego przypadku agencja zleciła przegląd wiedzy o tym, jak kwas glioksalowy nałożony na włosy może działać na nerki. ANSES prosi lekarzy o zgłaszanie takich przypadków, bo każde zgłoszenie pomaga udokumentować potrzebę uregulowania tej substancji. Badania na zwierzętach również wskazywały na jej szkodliwe działanie na nerki.
Co zrobić przed wizytą u fryzjera
- Zapytaj, jakiego preparatu używa salon, i poproś o pełny skład. Szukaj nazwy glyoxylic acid.
- Uważaj na zabiegi reklamowane jako prostowanie brazylijskie albo indyjskie. Według portalu Wiadomości Kosmetyczne w części produktów składnik ten nie był podany na etykiecie.
- Po zabiegu obserwuj się przez kilka godzin i nie lekceważ bólu w okolicy lędźwi.
Pokaż ten tekst córce i koleżankom, które chodzą na takie zabiegi. W przypadku niepokojących objawów po wizycie u fryzjera skonsultuj się z lekarzem.
Ilustracja: wygenerowana przez AI
Comments