Dietetyk wskazał trzy kiełbasy z Biedronki na grilla. Jedna ma 105 g mięsa na 100 g produktu
Bartłomiej Szkutnik, autor instagramowego konta „Fit Recenzje”, przejrzał ofertę kiełbas w Biedronce i w opublikowanym nagraniu wskazał trzy produkty, które uznaje za „pewniaki” na grilla. Najwyżej ocenił kiełbasę śląską z szynki marki „Kraina Wędlin Nature” — ma sześć składników, 1,7 g soli w 100 g i kosztuje 14,99 zł.
Osobom na redukcji kalorycznej dietetyk polecił kiełbasę „Morlińską” z piersi kurczaka.
— Na redukcję wybiorę kiełbasę „Morlińską” z piersi kurczaka. Ma tylko 187 kcal w 100 g i aż 93 proc. mięsa, a także najmniej tłuszczów nasyconych. Kosztuje 10,79 zł — powiedział Bartłomiej Szkutnik.
Trzecia rekomendacja to kiełbasa śląska marki „Kraina Wędlin Select”. Producent podaje 105 g mięsa na 100 g gotowego produktu — taki wynik bierze się stąd, że surowiec traci wodę podczas obróbki. Zawartość białka sięga 18 g, a lista składników jest krótka.
— Z tej polecam też Sądecką. Zapłacisz 14,59 zł — dodał dietetyk.
Czego lepiej nie wkładać do koszyka
Szkutnik odradza zakup kiełbasy „Regionalnej”, w której składzie znalazło się mięso oddzielone mechanicznie oraz szereg zbędnych dodatków. Drugim produktem z czarnej listy jest kiełbasa „Parówkowa” — mięso stanowi w niej zaledwie 65 procent.

MOM powstaje przez oddzielanie resztek mięsa od kości w maszynach pracujących pod wysokim ciśnieniem. Efektem jest masa mięsna, którą producenci chętnie wykorzystują w tańszych wyrobach wędliniarskich, bo obniża koszty produkcji.
Na co patrzeć na etykiecie
Przy wyborze kiełbasy na ruszt decyduje przede wszystkim skład. Im krótsza lista składników i mniej konserwantów, tym produkt lepszy. Dobre wyroby zawierają powyżej 90 procent mięsa i mieszczą się poniżej 2 g soli na 100 g. Na liście składników nie powinny pojawiać się wzmacniacze smaku, stabilizatory, azotyn sodu ani mięso oddzielone mechanicznie.
Comments