Płacił składki przez 37 lat. Świerzyński dowiedział się, ile ma emerytury. Tyle wypłaci ZUS
Polski system emerytalny opiera się na prostej, lecz bezwzględnej zasadzie. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zarządza zgromadzonym kapitałem, nie mając możliwości jego magicznego pomnażania. Wysokość emerytury zależy od sumy środków na indywidualnym koncie, zgromadzonych w trakcie aktywności zawodowej, podzielonej przez prognozowaną długość życia seniora – parametr publikowany przez Główny Urząd Statystyczny.
Według danych z marca 2025 r., przeciętna emerytura brutto w Polsce wynosi około 4500 zł. System premiuje długoletnią i dobrze opłacaną pracę na etacie. Analitycy prognozują, że w najbliższych latach stopa zastąpienia – stosunek pierwszego świadczenia do ostatniego wynagrodzenia – spadnie do zaledwie 25%.

Aby otrzymać emeryturę z ZUS, trzeba osiągnąć wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Przepracowanie wymaganej liczby lat nie gwarantuje jednak wysokiego świadczenia – kluczowa jest wysokość odprowadzanych składek. Wyższa podstawa wymiaru oznacza zasobniejsze konto i wyższą emeryturę. Wybór ścieżek zawodowych bez składek lub optymalizacja podatków zaciąga dług wobec przyszłości. System liczy tylko odłożone środki, ignorując popularność czy sukcesy zawodowe.
Jak wyglądają emerytury polskich artystów?
Wielu artystów, którzy gromadzili tłumy fanów i duże honoraria, dziś z niepokojem przegląda pisma z ZUS. Wynika to z rozliczeń w show-biznesie: przez lata dominowały umowy cywilnoprawne – o dzieło lub przenoszące prawa autorskie – umożliwiające unikanie wysokich składek i płacenie niższych podatków.
Takie umowy pozwalały zatrzymać więcej pieniędzy z koncertów, ale nie generowały składek na ubezpieczenia społeczne, co obniżało przyszłe świadczenia. Subkonta emerytalne wielu gwiazd były niskie lub zerowe, mimo wysokich dochodów.
Legendarni artyści często otrzymują emerytury rzędu kilkuset złotych. W szczycie kariery deklarowali wynagrodzenie na poziomie najniższej krajowej, optymalizując resztę. ZUS nie przewiduje ulg dla branży kultury i traktuje wszystkich równo.
Dla etatowców skargi celebrytów brzmią kontrowersyjnie. Rzecznik ZUS podkreśla, że artyści płacili minimalne składki – czasem kilkanaście groszy miesięcznie – choć mogli wpłacać pełne.
Case study: Sławomir Świerzyński i jego emerytura
Przypadek Sławomira Świerzyńskiego, lidera Bayer Full, ilustruje te mechanizmy. Mimo 37 lat składek, ZUS wyliczył mu emeryturę 386 zł. Artysta nie mógł uwierzyć, a żona zażartowała, że za to nie zatankuje nawet łódki, nie mówiąc o samochodzie.
Dostałem pismo, w którym ZUS po 37 latach płacenia wymaganych stawek gwarantuje mi 386 zł emerytury. Nie mogłem w to uwierzyć. Moja żona się śmiała, że nawet łódki nie zatankuję za te pieniądze, nie mówiąc już o samochodzie. Według ustawy, jeśli nie osiągam 700 zł, to i tak je dostanę, ale państwo robi sobie z nas żarty – mówił Świerzyński w wywiadzie dla „Super Expressu”.
Kwota ta jest niewystarczająca wobec kosztów życia, zwłaszcza w mieście. Artysta dodał, że przez kilka lat płacił do KRUS, co obniżyło świadczenie.
Z perspektywy inwestycyjnej Świerzyński nie jest bez środków: zgromadził majątek w sprzęcie wodnym, dorożkach i luksusowych samochodach. Stworzył finansową poduszkę opartą na zdywersyfikowanych aktywach, nie polegając tylko na ZUS.
Gdyby pani wiedziała, ile mój jacht zużywa paliwa na godzinę, byłaby pani zaskoczona. Ale nie podam tej liczby, żeby nikogo nie drażnić – mówił Świerzyński w rozmowie z portalem nto.pl.
Jego historia to lekcja dla młodych: mądre inwestowanie nadwyżek chroni przed problemami na emeryturze. Poleganie tylko na systemie przy niepełnych składkach prowadzi do rozczarowań.
Comments