Od 1 marca 2027 roku emerytury i renty znów zostaną zwaloryzowane. Choć do ogłoszenia ostatecznego wskaźnika zostało kilka miesięcy, znamy już pierwsze prognozy. Wynika z nich, że najniższa emerytura po raz pierwszy przekroczy 2000 zł brutto. Pamiętaj jednak, że wszystkie liczby poniżej to prognozy, a nie ostateczne kwoty.
Trzy prognozy wskaźnika
Według informacji opublikowanych w sierpniu 2026 roku rząd w prognozie makroekonomicznej przyjął wskaźnik waloryzacji na poziomie 3,48 proc. To ustawowe minimum, czyli inflacja plus 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku. Alternatywna analiza NBP, zakładająca wyższą inflację w drugiej połowie roku, wskazuje na około 4,28 proc.
Trzecia liczba pochodzi z planu finansowego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na 2027 rok. Przyjęto w nim wskaźnik 103,96 proc., czyli podwyżkę o 3,96 proc. Dla porównania w 2026 roku waloryzacja wyniosła 5,3 proc., a rekordowa z 2023 roku 14,8 proc.
Najniższa emerytura: z 1978,49 zł do 2047,34 zł
Obecnie, od marca 2026 roku, najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Przy wskaźniku 3,48 proc. od 1 marca 2027 roku wzrośnie do 2047,34 zł brutto, czyli o 68,85 zł brutto. Według wyliczeń portalu Infor na rękę daje to około 62,65 zł więcej miesięcznie.
Kwota najniższej emerytury jest ważna nie tylko dla osób, które ją pobierają. Od niej zależy wysokość trzynastej i czternastej emerytury. Obie są zapisane w ustawie i rząd nie planuje ich likwidacji. W 2027 roku ich podstawą ma być właśnie 2047,34 zł brutto.
Ile więcej przy Twojej emeryturze
Infor podał przykładowe podwyżki netto przy wskaźniku 3,48 proc.:
- emerytura 2000 zł brutto: około 63,34 zł więcej na rękę,
- 2500 zł brutto: nieco ponad 80 zł,
- 3000 zł brutto: około 83 zł,
- 4000 zł brutto: około 110 zł.
Jeśli sprawdzi się wariant z planu FUS, czyli 3,96 proc., emerytura 3000 zł brutto wzrośnie o 118,80 zł brutto, do 3118,80 zł brutto. Kwoty netto zależą od podatku i składki zdrowotnej, dlatego dokładną wysokość przelewu najlepiej sprawdzić po decyzji ZUS.
Ważna zmiana dla wdów i wdowców
Od 1 stycznia 2027 roku zmienia się też renta wdowia. Osoba, która pobiera własną emeryturę i rentę rodzinną po zmarłym małżonku, otrzyma 25 proc. drugiego świadczenia zamiast dotychczasowych 15 proc. Przy drugim świadczeniu 2000 zł brutto oznacza to 500 zł zamiast 300 zł, czyli 200 zł więcej. Obowiązuje limit: suma świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury.
Kiedy poznamy ostateczne kwoty
Skąd biorą się różnice w prognozach
Wskaźnik waloryzacji to inflacja powiększona o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Ministerstwo Finansów zakłada inflację na poziomie około 2,5 proc., stąd wynik 3,48 proc. NBP przyjmuje wyższą inflację w drugiej połowie roku, dlatego jego prognoza jest wyższa. Związki zawodowe, Solidarność i OPZZ, chciałyby uwzględnienia 50 proc. realnego wzrostu płac. Według Infora dałoby to około 4 proc.
Sama regularna waloryzacja ma kosztować budżet około 16,7 mld zł. Według sierpniowych zapowiedzi rząd miał przyjąć projekt rozporządzenia w trzecim kwartale 2026 roku, ale to dane GUS z początku 2027 roku przesądzą o ostatecznym wyniku. Plan FUS przewiduje, że wydatki na emerytury i renty wyniosą w 2027 roku 471,3 mld zł, a liczba świadczeniobiorców wzrośnie o około 113 tysięcy.
Ostateczny wskaźnik zostanie ogłoszony na początku 2027 roku, gdy GUS poda dane o inflacji i wynagrodzeniach za 2026 rok. ZUS przeliczy świadczenia z urzędu, nie trzeba składać żadnego wniosku. Wyższe kwoty pojawią się w marcowych terminach wypłat. Według planu FUS przeciętna emerytura i renta ma w 2027 roku wynosić około 4530 zł miesięcznie, a świadczenia pobierać będzie ponad 8,7 mln osób.
Ilustracja: wygenerowana przez AI
Comments