Wiadomo, skąd pochodzą jajka z Lidla i Biedronki. Konsumenci powinni o tym wiedzieć

Puste półki w działach nabiałowych oraz rosnące ceny skłaniają coraz więcej Polaków do refleksji nad sytuacją na rynku drobiarskim. W popularnych dyskontach brakuje asortymentu, zwłaszcza przed największymi szczytami zakupowymi. Analizując te problemy, sprawdzono ich przyczyny oraz pochodzenie produktów trafiających do naszych koszyków.

Przy kupowaniu jaj większość klientów zwraca uwagę na oznaczenia kraju pochodzenia. Lidl Polska jasno deklaruje pełne wsparcie dla rodzimego rolnictwa. Jak podkreśla Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR w Lidl Polska, w rozmowie ze Strefą Biznesu:

obrazek

„Wszystkie świeże jaja dostępne w sklepach sieci Lidl Polska pochodzą wyłącznie z rodzimych gospodarstw i są oznaczone symbolem »Produkt polski«”.

Oznacza to, że wybierając markę własną Złota Nioska, konsumenci mają pewność, iż otrzymują produkt pochodzący od kur hodowanych w Polsce.

Sytuacja w Biedronce jest analogiczna, choć sieć dopuszcza pewien margines importu. Maciej Bystrzycki, dyrektor kategorii odpowiedzialny za ofertę jaj, wyjaśnia:

„Współpracujemy ze stałą i stabilną bazą dostawców, obejmującą polskich producentów oraz jednego dostawcę zagranicznego. Zdecydowana większość jaj dostępnych na półkach sklepowych pochodzi z Polski, a informacje o kraju pochodzenia są zawsze widoczne na opakowaniu”.

Dzięki temu klienci mogą szybko zweryfikować, czy kupowane jajka pochodzą z polskich ferm, czy z importu.

Dlaczego brakuje jaj na półkach? Przyczyny problemów z dostępnością

Mimo zapewnień o współpracy ze stabilnymi dostawcami konsumenci zauważają braki, szczególnie w tańszych produktach. Eksperci branżowi wskazują, że trudności w utrzymaniu ciągłości dostaw jaj dotykają nie tylko Polski. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) alarmowała pod koniec stycznia:

„Nie tylko w Polsce duże sieci handlowe mają problemy z utrzymaniem dostaw jaj dla konsumentów”.

Główną przyczyną są masowe ogniska chorób u europejskich producentów, które znacząco ograniczają podaż na terenie całej Europy.

Problemy u sąsiadów wpływają również na polski rynek. Trudności w Holandii odbiły się na Niemczech, a rosnący popyt na polskie jajka za granicą zwiększa presję. Do tego dochodzą potrzeby zakładów przetwórczych oraz ogromne straty drobiu we Włoszech. W efekcie sklepy muszą walczyć o każdą partię towaru, by sprostać oczekiwaniom klientów.

System hodowli a dostępność i stabilność na półkach

Współcześni konsumenci coraz częściej wybierają jaja z wolnego wybiegu lub ściółkowe ze względu na dobrostan zwierząt. Jednak KIPDiP wskazuje, że szybkie odchodzenie od jaj klatkowych również przyczynia się do niedoborów.

Produkcja masowa w starszych systemach hodowli była bardziej przewidywalna i tańsza. Nagłe przejście na alternatywne metody spowodowało luki w podaży, których rolnicy nie nadążają uzupełniać.

Sieci handlowe uspokajają nastroje, deklarując długofalowe planowanie asortymentu. Lidl zapewnia, że pomimo napiętej sytuacji dąży do utrzymania szerokiego wyboru. Biedronka podkreśla priorytet „ciąglego i stabilnego dostępu do podstawowych produktów spożywczych najwyższej jakości w konkurencyjnych cenach”. Na razie obie sieci nie wprowadzają limitów zakupowych, ale sytuacja jest stale monitorowana.

Bezpieczeństwo i transparentność pochodzenia jaj

Wybierając jajka, warto pamiętać, że oznaczenia na opakowaniu to kluczowy element systemu identyfikowalności żywności, a nie tylko strategia marketingowa. Symbol „Produkt polski” gwarantuje, że cały proces produkcji odbył się w Polsce.

Inwestycje sieci w marki własne dają większą kontrolę nad jakością i ceną. Dzięki temu nawet w kryzysie produkty takie jak Złota Nioska zachowują standardy przyjazne środowisku i portfelowi konsumenta.

Obecne braki nie wynikają z zaniedbań sklepów, lecz ze złożonych czynników biologicznych i rynkowych. Przedstawiciele Biedronki zapewniają:

„Podejmujemy odpowiednie działania, aby zapewnić dostęp do podstawowych produktów spożywczych”.

Współpraca ze sprawdzonymi dostawcami to obecnie najlepszy sposób na ciągłość dostaw w trudnych okresach. Warto więc czytać etykiety i zachować spokój – jakości i pochodzenia jaj pozostają pod ścisłym nadzorem.

Comments

Loading...