Wskazali termin, kiedy skończy się zima w Polsce. To wtedy pożegnamy siarczyste mrozy
W ostatnich tygodniach Polska zmagała się z falą siarczystych mrozów, które zdominowały pogodę w wielu regionach. Wielu mieszkańców z niecierpliwością oczekuje pierwszych oznak wiosny, szczególnie po okresach, kiedy termometry miejscami wskazywały nawet poniżej -20 stopni Celsjusza. Na szczęście najnowsze, długoterminowe prognozy dają nadzieję na zdecydowany przełom w aurze.
Obecnie na terenie kraju trwa swego rodzaju zmaganie dwóch skrajnych mas powietrza. Ciepłe prądy napływają z zachodniej Europy, podczas gdy silne oddziaływanie antycyklonu ze wschodu utrzymuje arktyczne temperatury. Dane z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wskazują, że ostatnie dni stycznia cechowały się wyraźnymi kontrastami termicznymi – podczas gdy południowo-zachodnia część Polski odnotowywała temperatury dodatnie, to na północnym wschodzie nocne spadki sięgały nawet -15°C.


To pogodowe rozwarstwienie sprawia, że choć odwilż, zauważalna zwłaszcza w pasie od Pomorza Zachodniego po Śląsk, daje chwilową ulgę, to jednak trudne warunki pogodowe jeszcze nie zniknęły. Meteorolodzy ostrzegają przed gołoledzią – niebezpiecznym zjawiskiem, powodującym powstawanie gładkiej, przezroczystej warstwy lodu wskutek marznącego deszczu lub mżawki. Towarzyszy ona każdemu wkroczeniu cieplejszego powietrza na silnie wychłodzony grunt.
Mimo to, stabilizacja pogody zbliża się szybciej niż można by przypuszczać, a kluczowe zmiany prognozowane są na początek lutego.
Luty 2026 pod znakiem mroźnych incydentów
Najnowsze prognozy eksperymentalne IMGW wskazują, że w lutym 2026 roku nie należy spodziewać się ekstremalnych anomalii temperatury. Paradoksalnie oznacza to, że zima nadal nie odpuści zbyt łatwo. Średnie miesięczne temperatury powietrza w całym kraju mają utrzymać się w granicach wieloletniej normy z lat 1991–2020.
W praktyce oznacza to typowy polski luty, w którym okresy odwilży będą się przeplatać z falami mrozu, szczególnie dotkliwymi w pierwszej dekadzie miesiąca.

Modele pogodowe ze Stanów Zjednoczonych, takie jak popularny Climate Forecast System (CFS), sugerują, że luty może być nieco chłodniejszy niż norma, zwłaszcza w północnej Polsce. W tych regionach ujemna anomalia temperatury może wynieść od 1 do 2 stopni Celsjusza, co zwiastuje częstsze powroty siarczystych mrozów w porównaniu do innych części kraju.
Mimo tej prognozy, ogólny trend pokazuje stopniowe wygaszanie najbardziej intensywnych ataków zimy, przygotowując warunki do marcowego ocieplenia.
Kiedy upragniony przełom i uderzenie wiosennego ciepła?
Prawdziwa zmiana w prognozach pojawia się dopiero w perspektywie marca. Tam, według amerykańskich systemów prognostycznych, zima faktycznie ma ulec ostatecznej kapitulacji. Model CFS zapowiada bardzo ciepły marzec, z anomalią dodatnią sięgającą od 2 do 3 stopni Celsjusza ponad normę. W efekcie można się spodziewać szybkiego nadejścia przed
Comments