Wykryła nowotwór po materiale w „Dzień dobry TVN”. „Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka”

Aktorka Monika Krzywkowska, znana przede wszystkim z roli Teresy Jankowskiej-Szpunar w serialu „Samo życie”, a także związana z teatrem współczesnym, opowiedziała o jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia. To wtedy dowiedziała się, że choruje na czerniaka, czyli nowotwór skóry.

Jak Monika Krzywkowska odkryła czerniaka?

W wywiadzie udzielonym serwisowi Onet przyznała, że diagnozę usłyszała 15 lat temu, jednak wcześniej nie zauważyła żadnych objawów. Jak sama mówi, czuła się zdrowa i pełna sił, a wieść o chorobie była dla niej całkowitym szokiem.

Czułam się w pełni sił, zdrowa, pełna energii. Absolutnie nie miałam żadnych dolegliwości. Dlatego kiedy dostałam zły wynik, cały czas miałam wrażenie, że to jakaś pomyłka. Czerniak był dla mnie największą abstrakcją w życiu — nie kojarzyłam go z żadną konkretną twarzą, nie miałam nikogo bliskiego, kto by na to chorował. Nie wiedziałam nawet, jak to może wyglądać. Wyobrażałam go sobie jako bardziej dramatyczne zmiany skórne, a nie coś tak niepozornego.

W jaki sposób materiał w „Dzień dobry TVN” zmienił jej podejście?

Przełomowym momentem w historii Moniki było zainteresowanie się stanem swojej skóry dopiero po obejrzeniu materiału w programie „Dzień dobry TVN”, poświęconego rakowi skóry. Aktorka wspomina, że podczas pracy oglądała program, w którym mówiono o niepozornych zmianach skórnych, na które warto zwracać uwagę. Podkreślono w nim, że nawet zmiana wielkości znamienia o średnicy ołówka powinna wzbudzić niepokój.

Dzięki temu przypomniała sobie znamię na łydce, choć nie była pewna, czy pojawiło się niedawno, czy ma je od dawna. Po konsultacji lekarskiej i wykonaniu badań okazało się, że to czerniak. Konieczne było pogłębienie wycięcia zmiany oraz usunięcie węzłów chłonnych w pachwinie, które znajdowały się w pobliżu zmiany. Na szczęście kolejne wyniki były dobre, a Monika od tamtej pory pozostaje pod stałą kontrolą medyczną.

obrazek

Monika Krzywkowska o dawnych nawykach związanych z opalaniem

W rozmowie z Onetem aktorka nie ukrywała, że przed diagnozą uwielbiała się opalać i regularnie korzystała z solarium, ponieważ podobał jej się złoty kolor skóry. Przypomniała, że w latach 80. i 90. świadomość szkodliwości promieni słonecznych była znacznie mniejsza niż dziś, a opalanie traktowano jako obowiązkowy element wakacyjnego wypoczynku. Wielokrotnie bywała poparzona, co z perspektywy czasu ocenia jako krzywdę, jaką wyrządziła sobie sama.

Obecnie jej podejście do opalania uległo radykalnej zmianie. Monika nie unika słońca, ale zawsze stosuje wysokie filtry przeciwsłoneczne. Celowo nie opala się na leżaku. Jeśli chce uzyskać ciemniejszy odcień skóry, wybiera bezpieczniejsze alternatywy, takie jak samoopalacze.

Dlaczego świadomość raka skóry jest tak ważna?

Historia Moniki Krzywkowskiej przypomina, jak istotne jest regularne obserwowanie skóry i niebagatelizowanie nawet niewielkich zmian. Rak skóry, a zwłaszcza czerniak, może rozwijać się bez wyraźnych objawów, dlatego edukacja i profilaktyka odgrywają kluczową rolę. Warto korzystać z materiałów edukacyjnych oraz kontrolować znamiona, zwłaszcza gdy zmieniają kształt, kolor lub rozmiar.

Dzięki natychmiastowej reakcji aktorki na materiał w mediach udało się wykryć nowotwór na wczesnym etapie, co uratowało jej życie i zdrowie. To doświadczenie podkreśla, jak duże znaczenie mogą mieć kampanie profilaktyczne oraz programy informacyjne zachęcające do samobadania i konsultacji lekarskich.

Profilaktyka i kontrola – klucz do zdrowia

Monika pozostaje pod opieką lekarzy i regularnie wykonuje badania kontrolne. Jej historia pokazuje, że nawet osoby, które nie zgłaszają żadnych dolegliwości, powinny dbać o profilaktykę nowotworową i zwracać uwagę na swoje ciało. Wczesne wykrycie zmian umożliwia skuteczne leczenie i daje szansę na pełne wyzdrowienie.

Comments

Loading...