Pół łyżeczki sody oczyszczonej dodanej do 0,5 kg mielonego mięsa wystarczy, by kotlety wyszły miękkie i soczyste — pisze na łamach WP Kuchnia Anna Galuhn, autorka przepisu opublikowanego 21 lipca 2026 roku. Przy takiej proporcji soda pozostaje niewyczuwalna w smaku, a zmienia strukturę smażonej masy mięsnej.
Mechanizm jest prosty: soda podnosi pH mięsa, przez co białka słabiej kurczą się na patelni. Kotlety zatrzymują więcej soków i trudniej je wysuszyć. Granica jest jednak cienka — zbyt duża ilość proszku nadmiernie rozluźnia włókna, a efektem bywa gąbczasta konsystencja i gorzko-mydlany posmak.
Składniki na kotlety mielone z sodą
Do przygotowania potrzeba 0,5 kg mięsa mielonego wieprzowego lub wieprzowo-wołowego, jednej kajzerki, 80 ml mleka, połowy cebuli, dwóch ząbków czosnku, jajka, pół łyżeczki sody oczyszczonej, pół łyżeczki mielonej papryki słodkiej, pół łyżeczki pieprzu i łyżeczki soli. Opcjonalnie autorka dorzuca łyżkę posiekanej natki pietruszki albo koperku. Do smażenia używa masła klarowanego.
Jak przygotować masę i usmażyć kotlety
Kajzerkę namocz w mleku i lekko odciśnij. Cebulę zetrzyj na tarce, czosnek przeciśnij przez praskę i dodaj wprost do mięsa w dużej misce. Wmieszaj bułkę, jajko, sodę i przyprawy, a potem wyrabiaj masę ręcznie przez kilka minut, aż zrobi się jednolita i kleista.

Zanim zaczniesz formować kotlety, odstaw miskę na 15 minut. Składniki zdążą się połączyć, a soda zacznie działać na strukturę mięsa. Owalne kotlety formuj zwilżonymi wodą dłońmi i smaż partiami na dobrze rozgrzanym maśle klarowanym, po około 4–5 minut z każdej strony, do wyraźnego zrumienienia. Usmażone przekładaj na ręcznik papierowy, żeby odsączyć tłuszcz.
Przy większej porcji autorka układa gotowe kotlety w garnku z pokrywką, wkłada do środka łyżkę masła i trzyma całość na minimalnej mocy palnika. Kotlety nie stygną, a mięso dochodzi w środku.
Z czym podać
Latem Anna Galuhn serwuje je z młodymi ziemniakami i mizerią na kefirze. Kotlety mielone należą do tych dań tradycyjnej polskiej kuchni, które nie wymagają wielogodzinnego duszenia ani planowania obiadu z wyprzedzeniem — mięso można kupić po pracy i po kilkunastu minutach mieć patelnię pełną gotowych kotletów.
„Mamo, zrób na obiad te mięsne bułeczki” – taką prośbę słyszę co tydzień, odkąd zmieniłam przepis na kotlety mielone — pisze Anna Galuhn.
Comments