Nie cała żywność przetworzona szkodzi jelitom. Ta grupa wypadła najgorzej

Żywność wysokoprzetworzona ma złą sławę i często słusznie. Ale czy wszystko, co kupujemy w opakowaniu, szkodzi tak samo? Duże amerykańskie badanie osób po pięćdziesiątce pokazało, że jeśli chodzi o raka jelita grubego, sprawa jest bardziej złożona. Nie każda przetworzona żywność wypadła źle, za to jedna grupa produktów wyraźnie się wyróżniła.

Ponad 460 tysięcy osób i prawie 19 lat obserwacji

Badaniem kierowała dr Erikka Loftfield z amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka (NCI). Wykorzystano dane 461 682 osób w wieku 50–71 lat, które w latach 1995–1996 dołączyły do projektu NIH-AARP Diet and Health Study. Uczestników obserwowano do 2018 roku, przeciętnie przez 18,8 roku. Wyniki opublikowano w październiku 2026 roku w „PLOS Medicine”.

Ogółem: brak związku

Naukowcy nie zaobserwowali związku między całkowitym spożyciem żywności wysokoprzetworzonej a zachorowaniami na raka jelita grubego. Autorzy przyjrzeli się jednak bliżej temu, z czego składała się dieta badanych.

Mięso przetworzone na minusie

Mięso pochodzące z produktów wysokoprzetworzonych wiązało się z wyższą zachorowalnością na raka jelita grubego. Artykuł opisujący badanie nie wymienia konkretnych produktów ani nie podaje, o ile dokładnie rosło ryzyko. W polskich realiach do tej grupy należą choćby parówki czy gotowe dania mięsne.

Pełne ziarno i nabiał na plusie

Z kolei wyższe spożycie pełnego ziarna, błonnika, nabiału i wapnia, także pochodzących z produktów wysokoprzetworzonych, wiązało się z niższą zachorowalnością. W praktyce może to być na przykład paczkowane pieczywo pełnoziarniste albo jogurt. Zastąpienie 10 proc. żywności wysokoprzetworzonej, liczonej wagowo, produktami minimalnie przetworzonymi wiązało się z ryzykiem niższym o 2 proc.

Ograniczenia badania

Autorzy uczciwie wymieniają słabe strony swojej pracy:

  • badani to głównie starsi, biali Amerykanie, więc wyniki nie muszą dotyczyć innych grup,
  • dietę oceniono tylko raz, na początku badania, i nie wiadomo, jak zmieniała się później,
  • w ciągu tych lat wybór żywności przetworzonej bardzo się poszerzył,
  • to badanie obserwacyjne, więc nie dowodzi, że konkretne produkty powodują raka lub przed nim chronią.

Co z tego wynika dla Twojej kuchni

Wnioski pasują do tego, co mówi się od lat. Przy raku jelita grubego najważniejsze jest ograniczanie przetworzonego mięsa, a nie unikanie wszystkiego, co ma etykietę. Warto, by na co dzień w Twoim jadłospisie i w jadłospisie męża było więcej pełnego ziarna, warzyw i nabiału, a mniej wędlin i parówek.

Co oznacza zamiana 10 proc.

Wynik z zamianą produktów jest bardzo praktyczny. Jeśli połowa tego, co jesz w ciągu dnia, to żywność wysokoprzetworzona, zamiana jej dziesiątej części na produkty mało przetworzone to niewielka zmiana. Na przykład gotowy pasztet na kanapkę można zastąpić pastą z jajka albo twarożkiem, a zupkę z proszku domową zupą warzywną. W badaniu taka zamiana wiązała się z ryzykiem raka jelita grubego niższym o 2 proc. To niewiele dla jednej osoby, ale łatwe do zrobienia.

Ważne jest też to, co wyszło na plus. Pełne ziarno, błonnik, nabiał i wapń wiązały się z niższą zachorowalnością nawet wtedy, gdy pochodziły z produktów przetworzonych. Nie trzeba więc rezygnować z jogurtu czy pieczywa pełnoziarnistego ze sklepu tylko dlatego, że są paczkowane.

Przy okazji NFZ przypomina, że w programie „Moje Zdrowie” lekarz może po 50. roku życia zlecić badanie kału na krew utajoną.

Pamiętaj też o badaniach. Osoby w wieku 50–65 lat mogą bezpłatnie i bez skierowania zrobić kolonoskopię w ramach programu NFZ. W razie niepokojących objawów ze strony jelit skonsultuj się z lekarzem.

Ilustracja: wygenerowana przez AI

Comments

Loading...