Fryzjerzy: tej zimy modne brązy „trufla” i miedź „whisky”. Klientki chcą koloru, który rzadziej wymaga wizyt
Jeśli przed świętami planujesz wizytę u fryzjera, mamy kilka nazw odcieni, które możesz mu pokazać. Brytyjski magazyn branżowy „Hairdressers Journal International” zapytał znanych fryzjerów o trendy na jesień i zimę 2026. Wśród ulubieńców sezonu są głębokie brązy, przygaszona miedź i ciepłe złote refleksy, a w strzyżeniach lekkie boby.
Brązy: trufla i espresso
Dwa odcienie brązu pojawiają się w zestawieniu wyjątkowo często.
- Brąz truflowy to miękki brąz z nutami czekolady, orzecha włoskiego i neutralnymi tonami. Melissa Timperley, założycielka sieci Melissa Salons, opisuje go jako kolor „niemal niewidoczny”, bez wyraźnych pasemek.
- Brąz espresso to głęboki, lśniący brąz z ruchem i połyskiem, polecany przez Petera Mellona, właściciela salonów Medusa.
Na liście jest też głęboka śliwka, wielotonowy odcień fioletu, który dodaje blasku płaskim, ciemnym włosom. Marlene Lamont z salonu Urban Hair Beauty uważa, że pasuje do każdego odcienia skóry.
Ciemne brązy dają włosom głębię i połysk, a przy tym są mniej surowe niż czerń. Dla wielu kobiet, które od lat farbują się na bardzo ciemny kolor, przejście na truflę czy espresso może być pierwszym krokiem do łagodniejszego, mniej kłopotliwego koloru.
Miedź „whisky” i ciepłe refleksy
Fryzjerzy odchodzą od jaskrawych pomarańczy z ostatnich sezonów. Zamiast nich proponują:
- miedź „whisky”, czyli bogatszą, przygaszoną miedź z tonami bursztynu, cynamonu, brązu i złota. Według Melissy Timperley jest mniej jaskrawa niż modne niedawno pomarańcze,
- bursztyn i głęboką miedź, które poleca Peter Mellon,
- złote i brązowe refleksy na zimę, które rekomenduje Graeme Fawns, oraz odcienie miodu i herbatnika, na które wskazuje Troy Boyd.
Mniej wizyt, miękkie przejścia
Dla wielu kobiet po pięćdziesiątce najważniejsza może być inna obserwacja z zestawienia. Fryzjerzy zauważają, że klientki odchodzą od kolorów wymagających częstych wizyt w salonie. Chelsey Stone z zespołu Fellowship for British Hairdressing mówi o popularności wielowymiarowych brązów i indywidualnie dobranego wtapiania siwizny, które, jak to ujęła, „pięknie odrasta”. Peter Mellon opisuje zwrot ku kolorom, które nie wymagają dużo pracy, a wciąż wyglądają luksusowo.
W praktyce oznacza to mniej ostrą granicę między farbowanymi a odrastającymi włosami i rzadsze wizyty u fryzjera. Brąz truflowy, „niemal niewidoczny”, dobrze wpisuje się w to podejście.
Takie podejście ma też wymiar praktyczny. Rzadsze wizyty to mniejsze wydatki i mniej farby na skórze głowy. Miękki, wielotonowy brąz czy przygaszona miedź wybaczają kilka tygodni odrostu, a jednolity, bardzo ciemny kolor na siwiejących włosach szybko pokazuje granicę przy przedziałku.
Jeśli ciągle walczysz z odrostami co trzy, cztery tygodnie, zapytaj fryzjerkę, czy w twoim przypadku możliwe jest stopniowe przejście na kolor bliższy naturalnemu. Często wymaga to kilku wizyt, ale potem przerwy między koloryzacjami mogą być dłuższe.
Strzyżenia: lekki bob i krótka grzywka
Wśród cięć fryzjerzy wymieniają:
- lekkie, cieniowane boby z warstwami i miękkimi końcówkami zamiast prostej, równej linii, które lubi Olivia-Rose Brady,
- mikrogrzywki, czyli bardzo krótkie grzywki kończące się około pięciu centymetrów nad brwiami, proste lub postrzępione,
- naturalną fakturę, czyli podkreślanie loków i fal zamiast ich prostowania,
- gładkie, lśniące uczesania, na przykład nisko związany kucyk albo kok.
Co jeszcze w zestawieniu
Fryzjerzy cytowani przez HJI wymieniają też kilka propozycji dla odważniejszych. Brian Leo Mccallum z salonu Roar Hair & Beauty poleca intensywną czerwień „sriracha” z ciepłym, brązowym podtonem, noszoną na całej głowie albo wplataną w ciemniejsze włosy. Marlene Lamont wspomina o cieniowanym fryzie typu mullet w stylu lat 70. i 80., który dodaje objętości. Graeme Fawns zwraca uwagę na strzyżenie brzytwą, które daje włosom ruch i lekkość.
Nie trzeba iść za każdą z tych propozycji. Wspólny mianownik jest jednak czytelny: mniej sztywnych linii i jednolitych, płaskich kolorów, więcej ruchu, połysku i ciepła.
Jak rozmawiać z fryzjerką
Nazwy z zestawienia są angielskie i nie każdy salon używa ich tak samo, dlatego oprócz nazwy pokaż fryzjerce zdjęcie odcienia. Powiedz też wprost, jak często chcesz przychodzić na koloryzację i czy zależy ci na wtopieniu siwizny, a nie jej całkowitym zakryciu. Dobra fryzjerka dobierze odcień do twojej karnacji i koloru oczu.
Jeśli masz wrażliwą skórę głowy albo uczulenie na farby, poproś przed koloryzacją o próbę uczuleniową.
Źródło: „Hairdressers Journal International” (HJI).
Ilustracja: wygenerowana przez AI
Comments