Analityk snów Layne Dalfen: sny o zmarłych bliskich nigdy nie są przypadkowe

Layne Dalfen, która analizą snów zajmuje się od ponad 40 lat, twierdzi, że obsada postaci pojawiających się w nocnych wizjach — także tych, które odeszły — nigdy nie jest dziełem przypadku. Swoje wnioski przedstawiła m.in. na łamach „Psychology Today” oraz na blogu thedreamanalyst.com. Dalfen należy do Międzynarodowego Stowarzyszenia Badań Snów i wykłada na Uniwersytecie Concordia w Montrealu.

— Sen zwykle dotyczy czegoś, co już się wydarzyło lub o czym myślałeś poprzedniego dnia. Śniąc, również ustalamy priorytety, tak jak robimy to podczas aktywnego dnia — pisze Layne Dalfen.

Spośród setek wydarzeń jednego dnia nieświadomość wybiera te najważniejsze i „wyśniwa” możliwe rozwiązania. W każdym śnie, przekonuje analityczka, ukryta jest odpowiedź na jakiś problem albo przynajmniej wskazówka prowadząca do niej.

Pajęczyny, pająki i siostra na krześle

Mechanizm ten Dalfen pokazała na przykładzie snu kobiety o imieniu Laura. Przyśniła jej się siostra, która zmarła kilka lat wcześniej. Sen rozgrywał się w nierozpoznanym, ale przyjemnym pokoju — Laura miała poczucie, że w nim mieszka albo dopiero ma zamieszkać.

— Siedziałam na jakimś stołku w kącie pokoju, usuwając z niego pajęczyny i pająki. To nie było straszne, uważałam, żeby nie zabić pająków. Mam dla nich dużo szacunku. Są pracowite, cierpliwe i samowystarczalne — relacjonuje Laura.

Na krześle siedziała siostra. Ich relacja za życia bywała burzliwa i nigdy nie została do końca uporządkowana. We śnie rozmawiały spokojnie. — Kiedy się obudziłam, mocno czułam jej obecność. To było prawdziwe. I tak dobrze było spędzić z nią czas w ten sposób, tylko dwie siostry przesiadujące razem — opisuje kobieta.

Dwa pytania, które zmieniły odczytanie snu

Dalfen zapytała Laurę, czy czuje się obecnie „w nowej przestrzeni”. Kobieta przyznała, że planuje remont salonu, kupiła farby i meble, a ściąganie pajęczyn z sufitu faktycznie miała w planach. Dostrzegała jednak drugie dno. Niedawno poznała kobietę, z którą często rozmawiała o porozumiewaniu się z ludźmi. — Dzięki tym rozmowom poczułam, że muszę »oczyścić swój umysł z pajęczyn« — powiedziała.

Analityk snów Layne Dalfen: sny o zmarłych bliskich nigdy nie są przypadkowe

Drugie pytanie brzmiało: czy życie Laury jest pod kontrolą. Odpowiedziała, że nigdy tak tego nie odbierała, a ostatnio rozważa rezygnację z samozatrudnienia i znalezienie etatu, który dałby jej większe bezpieczeństwo.

Poproszona o opis siostry, Laura wymieniła: niezwykle silna, odporna, bardzo inteligentna, niezależna, zaradna, ale też samolubna. — Jeśli będę zachowywać się trochę bardziej jak ona, szczególnie mam na myśli jej zaradność, a nawet pewien egoizm, który pozwoli mi skupić się na sobie, pomoże mi to wprowadzić zmiany i poczuć, że mam większą kontrolę — stwierdziła.

Gdzie szukać rozwiązania

Sny pojawiają się w fazie REM, w której następuje całkowite rozluźnienie mięśni. W fazie NREM mózg generuje fale delta, a przejście między jedną a drugą trwa około 60 minut.

— Kiedy Laura stoi u drzwi życiowych zmian, odczuwa opór przed przekroczeniem ich, podobnie jak wiele innych osób. Jej sen o siostrze przyniósł intensywne dobre samopoczucie, które może pomóc jej iść naprzód — opisuje Layne Dalfen.

Analityczka dodaje, że sny o śmierci i umieraniu otwierają okno na świat wewnątrz nas, a kto nauczy się zadawać właściwe pytania i pozostanie otwarty na odpowiedzi płynące z wnętrza, dowie się, gdzie leży jego prawdziwe serce.

Comments

Loading...