Od lat krąży przekonanie, że antyperspiranty z aluminium mogą wywoływać raka piersi. Wiele kobiet przerzuciło się z tego powodu na naturalne dezodoranty albo w ogóle z nich zrezygnowało. Co na ten temat mówią naukowcy? Sprawdziliśmy, jak sprawę opisuje amerykański Narodowy Instytut Raka (National Cancer Institute, NCI), jedna z najważniejszych instytucji badających nowotwory.
Skąd wzięła się obawa
Antyperspiranty i dezodoranty nakłada się pod pachami, blisko piersi. Zawierają składniki, które część naukowców uznała za potencjalnie szkodliwe. Dlatego pojawiła się hipoteza, że mogą mieć związek z rakiem piersi. NCI odpowiada na nią jednoznacznie: nie ma dowodów naukowych, które łączyłyby używanie tych produktów z rozwojem raka piersi.
Co z aluminium
Związki glinu, czyli aluminium, to główny składnik aktywny antyperspirantów. Tworzą w ujściu gruczołu potowego tymczasowy czop, który zatrzymuje pot. Niektóre badania sugerowały, że aluminium może przenikać przez skórę i działać podobnie do estrogenów, a estrogeny mogą pobudzać wzrost komórek raka piersi. Według NCI żadne badanie nie potwierdziło jednak istotnego szkodliwego działania aluminium, które zwiększałoby ryzyko tego nowotworu. Przegląd badań z 2014 roku nie znalazł jasnych dowodów, że antyperspiranty i kosmetyki z aluminium podnoszą ryzyko raka piersi.
A parabeny?
Parabeny to konserwanty używane w części dezodorantów i antyperspirantów, a także w wielu kosmetykach, żywności i lekach. W komórkach naśladują działanie estrogenów. Wykrywano je w guzach piersi, ale według NCI nie ma dowodów, że wywołują raka. Instytut zaznacza też, że większość dezodorantów i antyperspirantów sprzedawanych w USA nie zawiera dziś parabenów.
Co pokazały badania
- W badaniu z 2002 roku porównano 813 kobiet z rakiem piersi i 793 kobiety bez tej choroby. Używanie antyperspirantów i dezodorantów nie wiązało się z wyższym ryzykiem. Nie zwiększało go też nakładanie antyperspirantu w ciągu godziny po goleniu pach maszynką.
- W badaniu z 2003 roku, obejmującym 437 kobiet po leczeniu raka piersi, zauważono, że kobiety często używające tych produktów lub zaczynające wcześnie golić pachy dostawały diagnozę w młodszym wieku. NCI podkreśla, że ze względu na sposób przeprowadzenia badania wyniki nie są rozstrzygające.
- Małe badanie z 2006 roku, z udziałem 54 kobiet z rakiem piersi i 50 bez niego, nie znalazło związku.
Uczciwie: badań jest niewiele
NCI zaznacza, że temat sprawdzono w niewielu badaniach, a ich wyniki bywały sprzeczne. Dlatego potrzebne są kolejne. Warto też wiedzieć, że opracowanie instytutu zostało przejrzane w 2016 roku. Na dziś jednak nie ma podstaw, by twierdzić, że antyperspirant wywołuje raka piersi.
Skąd biorą się takie mity
Obawy wokół antyperspirantów biorą się z tego, że produkt nakładany codziennie w pobliżu piersi wydaje się podejrzany. Do tego aluminium i parabeny w badaniach laboratoryjnych mogą naśladować działanie estrogenów, a te pobudzają wzrost niektórych komórek raka piersi. Od takiej hipotezy do dowodu jest jednak daleko. Badania, które sprawdzały to na kobietach, nie potwierdziły związku.
Na czym się skupić
Zamiast martwić się dezodorantem, lepiej pilnować badań, które naprawdę pomagają wykryć raka wcześnie. Kobiety w wieku 45–74 lata mogą raz na dwa lata zrobić bezpłatną mammografię w programie NFZ, bez skierowania. Jeśli martwisz się ryzykiem raka piersi, porozmawiaj o tym z lekarzem.
Ilustracja: wygenerowana przez AI
Comments