Borelioza w Polsce: 2939 nowych przypadków w miesiąc. Wzrost o 65 procent

W ciągu jednego miesiąca w Polsce potwierdzono 2939 nowych zakażeń boreliozą. Od początku 2026 roku liczba przypadków sięgnęła 7448 — wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH. To wzrost o 65,2 procent w ciągu zaledwie trzydziestu dni.

Skala problemu jest większa, niż sugerują same statystyki zachorowań. W 2024 roku ponad 98 tysięcy pacjentów skorzystało z pomocy podstawowej opieki zdrowotnej z powodu chorób przenoszonych przez kleszcze.

Dlaczego akurat teraz

Kleszcze przestały być problemem wyłącznie sezonowym. Ich aktywność zaczyna się już przy temperaturze 5–7 stopni Celsjusza, a łagodne zimy sprawiają, że w wielu regionach kraju spotkać je można praktycznie przez cały rok. Największe nasilenie przypada jednak na miesiące wiosenne i letnie — i to widać w danych.

Do zakażenia dochodzi zwykle dopiero po 24–48 godzinach żerowania pajęczaka. To dobra wiadomość, bo daje realne okno na reakcję: im szybciej kleszcz zostanie usunięty, tym mniejsze ryzyko przeniesienia bakterii.

Rumień pojawia się tylko u połowy zakażonych

Charakterystyczny rumień wędrujący — powiększająca się czerwona plama wokół miejsca ukłucia — występuje u 40–50 procent chorych. Oznacza to, że u ponad połowy zakażonych ten najbardziej rozpoznawalny sygnał w ogóle się nie pojawia.

Zamiast niego mogą wystąpić objawy łatwe do pomylenia z infekcją: gorączka, bóle głowy, sztywność karku, uczucie rozbicia. Wiele osób przypisuje je zwykłemu przeziębieniu i nie łączy z ukąszeniem sprzed kilku tygodni.

Gdy bakteria dociera do układu nerwowego

Nieleczone zakażenie może przejść w postać nerwową. Gdy bakterie przedostaną się do układu nerwowego, u chorego rozwijają się objawy, których zwykle nikt nie wiąże z kleszczem: zaburzenia poznawcze, stany depresyjne i lęk.

Do poważniejszych powikłań należą zapalenie opon mózgowych oraz porażenie nerwów czaszkowych. Dlatego lekarze podkreślają, że przy niepokojących objawach warto powiedzieć o ukąszeniu — nawet jeśli miało miejsce kilka tygodni wcześniej.

Co zrobić po ukąszeniu

Główny Inspektorat Sanitarny przypomina o dwóch podstawowych krokach: jak najszybszym usunięciu kleszcza oraz obserwacji skóry pod kątem rumienia wędrującego w kolejnych tygodniach.

Kleszcza usuwa się w całości, chwytając go tuż przy skórze — bez smarowania czymkolwiek i bez wykręcania. Miejsce po ukłuciu warto zdezynfekować i zapamiętać datę. Jeśli w ciągu następnych tygodni pojawi się rumień albo objawy grypopodobne, jest to informacja, którą trzeba przekazać lekarzowi.

Dla porównania skali: w 2025 roku w Polsce odnotowano 48 725 przypadków boreliozy, o 63 procent więcej niż rok wcześniej. Tegoroczne dane wskazują, że trend wzrostowy się utrzymuje.

Źródła: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH, Główny Inspektorat Sanitarny.

Comments

Loading...