Borelioza: antybiotyk tylko przy rumieniu wędrującym, badania krwi dopiero po 6-8 tygodniach

Ugryzienie kleszcza nie jest wskazaniem do przyjęcia antybiotyku, a badanie krwi wykonane kilka dni po ukąszeniu nie wykryje zakażenia — przypomina lek. Łukasz Durajski, pediatra, w podcaście „Pacjent w centrum”. Na wiarygodny wynik testu serologicznego trzeba czekać od sześciu do ośmiu tygodni.

Sezon na kleszcze co roku przynosi falę pacjentów przekonanych, że każde wkłucie pajęczaka kończy się boreliozą. Tak nie jest — do przeniesienia krętków Borrelia wcale nie musi dojść.

— Pierwszy i najważniejszy mit: ugryzł mnie kleszcz, więc natychmiast muszę wziąć antybiotyk. To bzdura. Nie stosujemy profilaktycznej antybiotykoterapii przy każdym ugryzieniu przez kleszcza — mówi Łukasz Durajski.

Nawet dodatni wynik badania samego kleszcza w laboratorium niczego nie zmienia. Lekarze zalecają wtedy obserwację, a nie leki.

Rumień wędrujący to jedyny objaw przesądzający sprawę

Antybiotyk bez badań krwi podaje się wyłącznie wtedy, gdy pojawi się rumień wędrujący. Zmiana stopniowo się powiększa, rozszerza granice i często zostawia przejaśnienie w środku. Nie musi wystąpić dokładnie w miejscu wkłucia ani na kończynie. Drobne zaczerwienienie tuż po wyjęciu kleszcza to zwykle odczyn zapalny po mechanicznym podrażnieniu skóry.

— Borelioza wcale nie jest łatwa do zdiagnozowania, wbrew powszechnej opinii. Jeśli u pacjenta wystąpi charakterystyczny rumień wędrujący, sprawa jest oczywista. Ale borelioza bywa podstępna. Może się zdarzyć, że pacjent nie miał żadnych wczesnych objawów, a po czasie trafia do reumatologa z bólami stawów — tłumaczy pediatra.

Do 30 procent osób z dodatnimi wynikami testów w ogóle nie pamięta ukąszenia. Durajski obala przy okazji kolejne przekonanie: kleszcz, który się wbił, nie odpada zaraz po ugryzieniu i nie ucieka.

Borelioza: antybiotyk tylko przy rumieniu wędrującym, badania krwi dopiero po 6-8 tygodniach

Przedwczesne badanie daje fałszywy spokój

Organizm potrzebuje tygodni, żeby wyprodukować wykrywalną ilość przeciwciał. Test zrobiony kilka dni po ukąszeniu niemal zawsze wyjdzie ujemny, choć zakażenie może trwać.

— Ujemny wynik uzyskany zbyt wcześnie nie wyklucza zakażenia. Najlepszy moment na wykonanie badań serologicznych to około sześć do ośmiu tygodni od ukąszenia. Pacjenci przynoszą też kleszcza w słoiku, próbując go wręcz reanimować, byle tylko go przebadać. Nic nam to nie daje w kontekście leczenia pacjenta — podkreśla lekarz.

Faza przewlekła i pamięć o dacie zakażenia

Zbyt późno rozpoznana borelioza przechodzi w postać przewlekłą: bóle i obrzęki dużych stawów, przewlekłe zmęczenie, neuroborelioza. Antybiotykoterapia trwa od 14 do 21 dni i pozwala wyciszyć chorobę, ale krętki mogą pozostać w organizmie w utajeniu.

— Wcale nie jest tak, że przyjęcie serii antybiotyków, nawet podczas terapii trwających miesiąc, daje nam gwarancję sukcesu. Zawsze powtarzam pacjentom, którzy mieli już raz rozpoznaną boreliozę, aby dokładnie zapamiętali tę datę i przy każdym kolejnym problemie zdrowotnym wspominali o tym lekarzowi — apeluje Durajski.

Comments

Loading...