Kiedy lekarz mówi o wysokim ciśnieniu, prawie zawsze pada rada: mniej soli. Wiele kobiet sumiennie ją wykonuje, a mimo to wyniki na ciśnieniomierzu nie są takie, jak by chciały. Naukowcy z Uniwersytetu w Vermont w USA zwracają uwagę, że zalecenia często pomijają drugi ważny składnik. Chodzi o potas.
Co napisali naukowcy
Przegląd ukazał się w 2026 roku w recenzowanym czasopiśmie The American Journal of Clinical Nutrition. Jego pierwszą autorką jest prof. Naomi Fukagawa z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w Vermont. Autorzy przeanalizowali, jak sód i potas z jedzenia wpływają na ciśnienie krwi.
Ich zdaniem przeciętne spożycie sodu, którego głównym źródłem jest sól, przekracza zalecane poziomy. Z kolei potasu jemy, jak piszą, daleko mniej, niż byłoby optymalnie, i to zarówno w krajach bogatych, jak i rozwijających się. Prof. Fukagawa mówi, że coraz więcej dowodów pokazuje, iż zwiększenie ilości potasu w diecie i jednoczesne ograniczenie sodu razem pomagają lepiej kontrolować nadciśnienie.
Skala problemu jest duża. Jak przypominają autorzy, nadciśnienie ma na świecie ponad 1,28 miliarda dorosłych. Dlatego nawet niewielka poprawa w sposobie odżywiania może mieć znaczenie dla bardzo wielu osób.
Dlaczego potas ma znaczenie
Nadmiar sodu sprawia, że organizm zatrzymuje wodę, a to podnosi ciśnienie w naczyniach krwionośnych. Potas działa w drugą stronę: pomaga nerkom wydalać nadmiar sodu z moczem i wspiera prawidłową pracę ścian naczyń. Dlatego same ograniczenia soli mogą nie wystarczyć, jeśli w diecie brakuje produktów bogatych w potas.
Autorzy podkreślają jednak, że nie proponują rezygnacji z ograniczania soli. To nadal podstawa zapobiegania i leczenia nadciśnienia. Ich propozycja ma uzupełnić dotychczasowe rady, a nie je zastąpić.
Gdzie znaleźć potas
Według autorów dobrym źródłem potasu są owoce, warzywa, rośliny strączkowe i nabiał. Jako przykłady wymieniają:
- ziemniaki,
- fasolę i inne strączki,
- zielone warzywa liściaste,
- jogurt,
- banany.
To dobra wiadomość, bo wiele z tych produktów od dawna jest w polskiej kuchni. Ziemniaki gotowane w mundurkach czy pieczone zamiast frytek, zupa fasolowa, sałatka ze szpinakiem albo jogurt naturalny na drugie śniadanie to proste sposoby, by w codziennym jadłospisie było więcej potasu.
Przykładowy dzień z większą ilością potasu
Nie potrzeba specjalnych produktów. Wystarczy przemyśleć zwykły jadłospis, korzystając z listy podanej przez autorów:
- śniadanie: jogurt naturalny z pokrojonym bananem,
- obiad: ziemniaki gotowane w mundurkach, kawałek ryby lub mięsa i duża porcja zielonej sałaty albo szpinaku,
- kolacja: pasta z białej fasoli na pieczywie z warzywami,
- przekąska: owoc zamiast słonych paluszków.
Przy okazji takie posiłki zwykle zawierają mniej soli niż wędliny, sery żółte, gotowe sosy czy dania z puszki, więc łatwiej jednocześnie ograniczyć sód.
A sól potasowa?
Autorzy przeglądu wskazują też zamienniki soli, w których część zwykłej soli kuchennej zastąpiono solą potasową. Taki produkt jednocześnie zmniejsza ilość sodu i dodaje potasu. Ma jednak swoje ograniczenie: za dużo soli potasowej daje nieprzyjemny, metaliczny posmak, dlatego producenci żywności mogą jej dodawać tylko trochę.
Kto musi uważać
Więcej potasu nie jest dobrym pomysłem dla wszystkich. Autorzy ostrzegają, że osoby z chorobami nerek oraz przyjmujące niektóre leki mogą mieć kłopot z regulowaniem poziomu potasu w organizmie. W takich sytuacjach suplementy potasu i zamienniki soli z potasem trzeba stosować tylko pod kontrolą lekarza.
Jeśli bierzesz leki na ciśnienie, zanim kupisz sól potasową albo suplement, zapytaj lekarza lub farmaceutę, czy jest to dla ciebie bezpieczne. Zwiększenie ilości warzyw i owoców w zwykłym jadłospisie zwykle nie budzi takich obaw, ale przy chorobie nerek nawet ono wymaga konsultacji.
Pamiętaj też, że dieta to tylko część leczenia nadciśnienia. Nie odstawiaj leków i nie zmieniaj ich dawek samodzielnie. Decyzję o leczeniu zawsze podejmuj razem z lekarzem, a ciśnienie mierz regularnie i zapisuj wyniki, by pokazać je na wizycie.
Źródło: ScienceDaily na podstawie materiałów Uniwersytetu w Vermont, The American Journal of Clinical Nutrition.
Ilustracja: wygenerowana przez AI
Comments