Brwi z wiekiem robią się rzadsze i wiele kobiet po prostu je dorysowuje. Jest jednak jeden szczególny wzór przerzedzenia, który lekarze znają od dawna: brwi tracą włoski głównie w zewnętrznej części, od strony skroni. Ten objaw ma swoją nazwę i bywa łączony z tarczycą. Wyjaśniamy, co może oznaczać, a czego nie przesądza.
Objaw Hertoghe’a
Przerzedzenie lub utratę zewnętrznej jednej trzeciej brwi nazywa się objawem Hertoghe’a. Nazwa pochodzi od belgijskiego internisty z Antwerpii, Eugène’a Hertoghe’a, który żył w latach 1860–1928 i był jednym z pionierów badań nad czynnością tarczycy. W literaturze funkcjonuje też druga nazwa, objaw królowej Anny. Wzięła się od portretów Anny Duńskiej, choć jak podaje Wikipedia, historia nie wskazuje, by królowa miała niedoczynność tarczycy, i część lekarzy tę nazwę kwestionuje.
Związek z tarczycą
Brytyjski serwis dla lekarzy rodzinnych GPnotebook opisuje ten objaw jako możliwy sygnał niedoczynności tarczycy. Według Wikipedii może pojawiać się zwłaszcza przy ciężkiej niedoczynności. To ważne zastrzeżenie: sam kształt brwi nie wystarczy do rozpoznania choroby.
Niedoczynność tarczycy może dawać też inne objawy, które łatwo zrzucić na wiek czy zmęczenie. Lekarz odpowiadający na pytania pacjentów na portalu mp.pl zwracał uwagę, że jedną z częstych przyczyn wypadania włosów jest właśnie niedoczynność tarczycy.
Inne możliwe przyczyny
Przerzedzone końcówki brwi nie zawsze oznaczają kłopot z tarczycą. Według Wikipedii objaw obserwowano także:
- przy atopowym zapaleniu skóry, choć GPnotebook zaznacza, że w badaniach ten związek nie okazał się istotny,
- przy niedoczynności przytarczyc,
- przy toczniu,
- przy zatruciu ołowiem lub talem,
- przy niektórych chorobach zakaźnych, takich jak trąd czy kiła w drugim okresie,
- przy zwykłym starzeniu się.
Ostatni punkt jest dla nas najważniejszy. Po pięćdziesiątce brwi u wielu kobiet rzedną naturalnie, dlatego objaw ten powinien skłonić do badania, a nie do paniki.
A jeśli wypadają też włosy na głowie
Na portalu mp.pl dr n. med. Ernest Kuchar radził pacjentce, której wypadały włosy, by najpierw poszła do lekarza rodzinnego, a w razie potrzeby do dermatologa. Ostrzegał też przed komercyjną analizą pierwiastkową włosów, która nie jest uznaną metodą diagnostyczną. Przy podejrzeniu niedoboru żelaza zalecał morfologię z retikulocytami, żelazo, ferrytynę i całkowitą zdolność wiązania żelaza. Brwi i włosy mogą więc rzednąć z różnych powodów, a ustalenie przyczyny zaczyna się od prostych badań krwi.
Jak to sprawdzić
Najprostszym badaniem tarczycy jest TSH z krwi. Wchodzi ono w skład podstawowego pakietu bezpłatnego programu NFZ „Moje Zdrowie”. Wystarczy wypełnić ankietę w Internetowym Koncie Pacjenta, w aplikacji mojeIKP albo w przychodni, a potem zgłosić się na badania do swojej przychodni POZ. W tym samym pakiecie jest też morfologia, glukoza i lipidogram.
Warto pójść do lekarza rodzinnego z kompletem informacji. Opowiedz nie tylko o brwiach, ale też o innych zmianach, które zauważasz, na przykład o tym, że włosy na głowie wypadają mocniej niż dawniej. Lekarz oceni, czy potrzebne są dalsze badania. Jeśli zauważasz wyraźne przerzedzenie brwi razem z innymi niepokojącymi objawami, skonsultuj się z lekarzem.
Ilustracja: wygenerowana przez AI
Comments