Salceson wraca na sklepowe półki. Naturalna galareta z gotowanego mięsa to źródło kolagenu

Salceson, przez dekady kojarzony z kuchnią oszczędną i domowymi wyrobami z czasów PRL-u, trafia dziś do sklepów z żywnością rzemieślniczą i na lokalne targi. Producenci wracają do dawnych receptur, ograniczają liczbę dodatków i stawiają na jakość surowca, przez co wyrób zyskuje zwolenników także wśród młodszych konsumentów.

W czasach PRL-u wykorzystywano niemal każdą część zwierzęcia, a salceson przygotowywany według rodzinnych przepisów był stałym elementem domowej spiżarni. Obecnie sporo osób omija go szerokim łukiem, głównie z powodu konsystencji, i nie zwraca uwagi na jego skład.

Skąd w salcesonie kolagen

Wyrób powstaje z gotowanych elementów mięsa i podrobów, które po ostudzeniu spaja naturalnie powstająca galareta. To ona dostarcza kolagenu pochodzenia zwierzęcego, wytrącającego się z tkanek podczas długiego gotowania.

Spożycie produktów bogatych w kolagen nie oznacza jednak, że składnik trafi bezpośrednio do skóry czy stawów. W układzie pokarmowym białko rozkłada się na aminokwasy i peptydy, a organizm wykorzystuje je zgodnie z własnymi potrzebami.

Salceson wraca na sklepowe półki. Naturalna galareta z gotowanego mięsa to źródło kolagenu

Skład zależy od producenta

Salceson dostarcza też białka, a jego skład różni się w zależności od receptury. W tradycyjnych wyrobach lista składników bywa krótka i opiera się na mięsie, przyprawach oraz żelatynie powstającej w trakcie gotowania.

Produkt zawiera przy tym sporo soli i potrafi być kaloryczny, dlatego lepiej sprawdza się jako urozmaicenie diety niż codzienny dodatek do kanapek.

Z czym podawać

Najlepiej smakuje z chrupiącym pieczywem, kiszonym ogórkiem, cebulą lub ostrą musztardą. Jednych zachwyca, innych skutecznie odstrasza, ale pozostaje elementem polskiej tradycji kulinarnej i przykładem dawnego podejścia do pełnego wykorzystania żywności.

Comments

Loading...