Chciały odmłodnieć, a dodały sobie lat. Dermatolożka wymienia te zabiegi

Medycyna estetyczna obiecuje świeższą twarz bez skalpela i coraz więcej kobiet po pięćdziesiątce z niej korzysta. Zdarza się jednak, że po zabiegu twarz wygląda starzej niż przed nim. Dr hab. n. med. Aleksandra Szlachcic, dermatolożka i lekarka medycyny estetycznej z krakowskiego ośrodka Medistica, opowiedziała serwisowi Interia Zdrowie, kiedy tak się dzieje. Zebraliśmy jej najważniejsze uwagi.

Wypełniacze: najłatwiej przesadzić

„Z wypełniaczami przesadzić jest zdecydowanie najłatwiej” – mówi dr Szlachcic. Dodanie objętości, na przykład w ustach, nie zawsze odmładza, bo proporcje twarzy zmieniają się z wiekiem. Usta powiększone tak, jakby miała je dwudziestolatka, mogą nie pasować do reszty twarzy. Lekarka ostrzega wprost: „Zamiast odmłodzenia możemy dodać sobie lat”.

Jej zdaniem lepiej patrzeć na cały kontur twarzy niż poprawiać jeden szczegół. Twarz starzeje się jako całość, więc i odmładzać trzeba ją z wyczuciem proporcji.

Za mocne złuszczanie

Drugi błąd to zabiegi, które przede wszystkim mocno złuszczają naskórek, a mało pobudzają skórę do odnowy. Zbyt intensywne lub zbyt częste peelingi pogarszają jej kondycję. „Skóra staje się cienka, bibułkowata i nie wygląda zdrowo” – opisuje lekarka. Podkreśla przy tym, że peelingi same w sobie nie są szkodliwe. Liczą się ich moc, częstotliwość i aktualny stan skóry.

Źle wykonane zabiegi ujędrniające

Zabiegi, które mają napiąć skórę, też mogą zaszkodzić, jeśli zostaną wykonane nieumiejętnie. Według dr Szlachcic mogą prowadzić do utraty podskórnej tkanki tłuszczowej, która podtrzymuje skórę. Wtedy zamiast lepszego napięcia pojawia się większa wiotkość.

Leczenie nie tego problemu

Lekarka opisuje pacjentkę z silnym zaczerwienieniem twarzy, która miała już za sobą kilka zabiegów laserem i IPL na naczynka. Podczas badania okazało się, że rozszerzonych naczynek nie ma, a rumień wynika ze stanu zapalnego po mocnym przesuszeniu skóry. Zamiast kolejnego lasera dr Szlachcic zaleciła zabieg nawilżający i wyciszający. Po pierwszym takim zabiegu zaczerwienienie zmniejszyło się o około 50 proc.

Wniosek jest prosty. Zanim zgodzisz się na zabieg, upewnij się, że lekarz zbadał skórę i nazwał problem, a nie tylko przyjął zamówienie.

Lasery frakcyjne: cierpliwości

Inna pacjentka chciała powtórzyć zabieg laserem frakcyjnym już po sześciu tygodniach, zanim dało się ocenić efekt pierwszego. Kolagen odbudowuje się powoli, przez wiele tygodni. „Nie ma sensu mnożyć stanu zapalnego w skórze, skoro proces przebudowy już trwa” – tłumaczy dermatolożka. Na efekt trzeba poczekać kilka, a nawet kilkanaście tygodni. Odstępy między zabiegami ustala się indywidualnie, w zależności od technologii, intensywności i tego, jak skóra się regeneruje.

Czasem najlepsza rada to: nie rób tego

„Zdarza się, że mówię pacjentce, aby w ogóle nie wykonywała danego zabiegu” – przyznaje dr Szlachcic. Chodzi o sytuacje, w których zabieg dałoby się wykonać, ale nie rozwiązałby problemu, z którym pacjentka przyszła. Lekarka podkreśla, że nie namawia do rezygnacji z medycyny estetycznej. Namawia do umiaru, dobrej diagnozy i dobierania metod do rzeczywistych potrzeb.

O co zapytać przed zabiegiem

  • Jaki problem lekarz widzi na mojej skórze i skąd się wziął?
  • Dlaczego właśnie ten zabieg, a nie inny?
  • Kiedy będzie widać efekt i po jakim czasie można ocenić, czy zadziałał?
  • Jaki odstęp jest potrzebny przed kolejnym zabiegiem?

Dobry specjalista chętnie odpowie na te pytania. Jeśli po zabiegu pojawi się ból, obrzęk, zmiana koloru skóry lub inne niepokojące objawy, skonsultuj się z lekarzem.

Ilustracja: wygenerowana przez AI

Comments

Loading...