Delikatny program w pralce zużywa najwięcej wody i uwalnia 1,4 mln mikrowłókien

Delikatny cykl prania to program, który pochłania najwięcej wody i najmocniej obciąża środowisko — wynika z badań naukowców z uniwersytetu w Newcastle. Podczas jednego takiego prania z tkanin poliestrowych uwalnia się około 1,4 mln mikrowłókien, podczas gdy standardowy cykl dla bawełny odpowiada za mniej więcej 800 tys.

Decydująca okazała się ilość wody w bębnie. Im więcej jej krąży wokół ubrań, tym więcej włókien odrywa się od materiału i trafia wraz ze ściekami do rzek i mórz. Program delikatny działa właśnie na tej zasadzie — chroni tkaniny mechanicznie, ale robi to kosztem dużej objętości wody, a więc również wyższego rachunku.

Wybór programu ma większe znaczenie niż się wydaje

Wielu użytkowników pralek ustawia cykl odruchowo, sięgając po pierwszą opcję z brzegu albo tę, która wydaje się najbezpieczniejsza dla ubrań. Przy rosnących cenach prądu i wody taki nawyk kosztuje. Zasada, że wyższa temperatura oznacza większe zużycie energii, jest powszechnie znana, podobnie jak wpływ intensywności wirowania. Ilość wody rzadziej trafia na listę rzeczy, które sprawdzamy przed uruchomieniem pralki.

30 stopni zamiast 40

Pranie w 40 st. C uchodzi za rozwiązanie optymalne, ale niemiecki instytut Stiftung Warentest podaje, że 30 st. C daje porównywalny efekt czystości przy wyraźnie niższym zużyciu energii. Różnica dotyczy większości codziennych prań — koszul, bielizny, T-shirtów, ręczników używanych na co dzień.

Delikatny program w pralce zużywa najwięcej wody i uwalnia 1,4 mln mikrowłókien

Na rachunek wpływa też sposób ładowania bębna. Pralka pracuje najoszczędniej, gdy jest zapełniona, ale nieprzeciążona — przy wciśniętym na siłę wsadzie ubrania piorą się gorzej i często trzeba powtarzać cykl. Detergent warto dozować oszczędnie, zgodnie z zaleceniami producenta, a nie „na oko”.

Osobna kwestia to płyny do płukania. Rekomendacja brzmi: zrezygnować. Substancje w nich zawarte obciążają środowisko i mogą podrażniać skórę, a poza zapachem nie wnoszą do prania nic, czego nie da się osiągnąć dobrze dobranym programem i właściwą dawką proszku.

Zmiana ustawień pralki nie wymaga żadnych inwestycji — wystarczy przestawić pokrętło o jedną pozycję. Przy kilku praniach tygodniowo różnica w zużyciu prądu i wody kumuluje się w skali roku, a mniejsza objętość wody w bębnie oznacza też mniej mikrowłókien trafiających do kanalizacji.

Comments

Loading...