Zespół niespokojnych nóg a Parkinson. Badanie na 19,8 tys. osób pokazuje 60 proc. wyższe ryzyko

Osoby z zespołem niespokojnych nóg mają o 60 proc. wyższe ryzyko rozpoznania choroby Parkinsona niż osoby bez tych dolegliwości — wynika z badania opublikowanego w „JAMA Network Open”, w którym naukowcy obserwowali ponad 19,8 tys. dorosłych przez średnio 15 lat.

Zespół niespokojnych nóg (RLS) to zaburzenie neurologiczne wywołujące silny przymus poruszania kończynami. Dolegliwości nasilają się w bezruchu — podczas siedzenia lub leżenia — narastają wieczorem i ustępują po wstaniu, spacerze albo rozciąganiu. Chorzy opisują je jako mrowienie, swędzenie, ciągnięcie, pulsowanie lub napięcie wewnątrz nóg. U części pacjentów dochodzą mimowolne ruchy nóg w czasie snu, które wybudzają i powodują senność w ciągu dnia.

Co pokazały liczby

Chorobę Parkinsona zdiagnozowano u 2,1 proc. uczestników z RLS, którzy nie przyjmowali leków działających na układ dopaminergiczny. Wśród osób stosujących agonistów dopaminy odsetek wyniósł 0,5 proc. Autorzy zastrzegają, że nie dowodzi to ochronnego działania tych preparatów — potrzebne są kolejne analizy, a terapii nie wolno zaczynać bez konsultacji z lekarzem.

W innym badaniu mężczyźni, u których objawy RLS występowały częściej niż przez 15 dni w miesiącu, mieli o 47 proc. wyższe ryzyko Parkinsona. Zależność dotyczyła przede wszystkim dolegliwości przewlekłych, nie pojedynczych epizodów.

Objawy zwiastunowe wyprzedzają drżenie rąk

Badacze z Harvard Medical School ustalili, że u osób z utrzymującym się lub nawracającym RLS częściej pojawiały się po latach zaparcia oraz zaburzenia zachowania w fazie snu REM. W tym drugim przypadku śpiący wykonuje gwałtowne ruchy, krzyczy albo sprawia wrażenie, jakby odgrywał treść snu. Oba objawy zalicza się do zwiastunów choroby Parkinsona, które potrafią wyprzedzić drżenie rąk, spowolnienie ruchowe i sztywność mięśni o wiele lat. Zaparcia, kłopoty ze snem i nieprzyjemne odczucia w nogach mają jednak także wiele innych przyczyn.

Zespół niespokojnych nóg a Parkinson. Badanie na 19,8 tys. osób pokazuje 60 proc. wyższe ryzyko

Dziewięciu na dziesięciu bez rozpoznania

RLS może dotyczyć nawet 10 proc. dorosłych Polaków, a prawidłową diagnozę otrzymuje prawdopodobnie mniej niż co dziesiąty chory. Nieleczone dolegliwości prowadzą do przewlekłej bezsenności, gorszej koncentracji, obniżenia nastroju i spadku jakości życia.

Rozpoznanie opiera się głównie na szczegółowym wywiadzie. Lekarz zleca też zwykle oznaczenie poziomu żelaza i ferrytyny, bo niedobór żelaza należy do częstych przyczyn wtórnego RLS. Trzeba również wykluczyć neuropatię, działania niepożądane leków i inne zaburzenia ruchowe.

Łagodniejsze objawy łagodzi regularny ruch, stałe godziny snu oraz ograniczenie kofeiny i alkoholu. Pomagają masaże, ciepłe kąpiele i rozciąganie. Przy nasilonych problemach lekarz może zalecić farmakoterapię albo uzupełnienie niedoboru żelaza; dolegliwości przewlekłych lub szybko narastających nie należy leczyć na własną rękę.

Comments

Loading...