Ginekolożka ostrzega przed „perłami księżniczki”. Saszetki z ziołami grożą wstrząsem toksycznym
Ginekolożka Martyna Sikora ostrzegła kobiety przed tzw. perłami księżniczki — saszetkami z ziołami, które w mediach społecznościowych reklamowane są jako sposób na „detoks” pochwy i macicy. Lekarka opublikowała wpis, w którym wprost odradza sięganie po preparaty o nieznanym składzie.
— Ja naprawdę jestem w stanie zrozumieć wiele rzeczy… Ale nadal nie jestem w stanie zrozumieć, jak internet przekonał kobiety do wkładania sobie do „p” produktu o nieznanym składzie… zamiast leczenia opartego na diagnostyce — napisała ginekolożka Martyna Sikora.
Czym są perły księżniczki
To niewielkie saszetki wypełnione mieszanką ziół, owinięte siateczką i przypominające wyglądem małe tampony. Sprzedawcy przekonują, że oczyszczają pochwę i macicę z toksyn, pomagają przy torbielach oraz wspierają płodność, a w opisach powołują się na tradycyjną medycynę chińską. Produkty tego typu zwykle nie mają badań klinicznych ani certyfikatów, które potwierdzałyby ich skuteczność i bezpieczeństwo.
Lekarze wskazują, że pozostawienie takiej saszetki w pochwie przez wiele godzin zwiększa ryzyko stanów zapalnych, podrażnień i uszkodzeń śluzówki. W skrajnych przypadkach może dojść do wstrząsu toksycznego.

„Naturalne nie oznacza automatycznie bezpieczne”
Sikora zastrzegła, że nie występuje przeciwko naturalnym metodom wspierania zdrowia — pod warunkiem że ich działanie zostało zweryfikowane.
— To nie jest „atak na naturalne metody”, probiotyki czy dbanie o mikrobiotę. Ale „naturalne” nie oznacza automatycznie bezpieczne. A pochwa naprawdę nie potrzebuje internetowych detoksów — zaznaczyła lekarka.
Specjalistka przypomniała, że kobiecy układ rozrodczy sam się oczyszcza i sam utrzymuje prawidłowe pH. Wprowadzanie do pochwy substancji o niesprawdzonym składzie zaburza tę równowagę i może skończyć się problemami zdrowotnymi wymagającymi leczenia.
Wpis Sikora zakończyła pytaniem skierowanym do obserwatorek: „czy tylko mnie internetowe »perły księżniczki« elektryzują w zły sposób?”. Ginekolożka zachęciła kobiety, by zamiast podążać za trendami z sieci, opierały decyzje na diagnostyce i wiedzy medycznej.
Comments